niedziela, 31 maja 2026

Ukradziona flaga. Dlaczego schowałem patriotyzm w swoim wnętrzu?


 Ukradziona flaga. Dlaczego schowałem patriotyzm w swoim wnętrzu?

Od jakiegoś czasu łapię się na tym, że przestałem głośno mówić o mojej miłości do Polski. Mój głęboki patriotyzm, który kiedyś naturalnie nosiłem w sercu i na ustach, dziś stał się czymś, z czym wolę się nie wychylać. Dlaczego? Bo najzwyczajniej w świecie boję się, że zostanę wzięty za nacjonalistę. A nacjonalizm to nie jest po prostu „ostrzejszy patriotyzm”. To coś zupełnie innego i fundamentalnie złego.

Patriotyzm to miłość do własnego kraju i szacunek dla innych, podczas gdy nacjonalizm to stawianie własnego narodu ponad wszystkimi innymi. Wiąże się on z takimi postawami jak etnocentryzm czy megalomania narodowa. Tego rodzaju megalomania może prowadzić do odseparowania kraju — nie geograficznie, lecz ideologicznie — od reszty świata i odwrócenia się plecami do ludzi spoza własnego społeczeństwa. Odizolowane państwo skazuje się na porażkę, tracąc na wielu polach, w tym na polu gospodarczym. Wolność obywateli również staje się zagrożona. Czy władza nacjonalistyczna nie prowadzi w efekcie do powstania ustroju totalitarnego? Prowadzi.

Zastanawiający jest więc fakt, że coraz większa część Polaków głosuje na nacjonalistów. Kiedy patrzę na tak zwane marsze i parady „patriotyczne”, na których tłumy narodowców wymachują naszymi biało-czerwonymi flagami w oparach dymu z rac, czuję fizyczny ból. Zabrano nam nasze symbole. To, co tam widzimy, nie ma nic wspólnego z troską o wspólny dom. To groźna przygrywka do szowinizmu, nienawiści, homofobii i rasizmu. Miłość do ojczyzny pomylono z pogardą wobec każdego, kto nie pasuje do ich wąskiego, radykalnego wzorca.

Jako człowiek niewierzący, dla którego jednak Ewangelia pozostaje drogowskazem moralnym, widzę w tym jeszcze jeden, wyjątkowo bolesny wymiar. Taka postawa to jawne zaprzeczenie płynącej z niej nauki. Jezus uczył miłości bliźniego, empatii i szacunku dla każdego człowieka – zwłaszcza wykluczonego, słabszego, „innego”. Tymczasem na narodowych sztandarach, nierzadko w towarzystwie krzyża, niesie się agresję i chęć izolacji. Jak można łączyć wiarę w Boga, który jest Miłością, z nienawiścią do drugiego człowieka tylko dlatego, że inaczej wygląda, kogoś innego kocha lub skąd indziej pochodzi?

Prawdziwy patriotyzm to budowanie, a nie niszczenie. To troska o każdego sąsiada w naszym wspólnym kraju. Bardzo mi brakuje czasów, gdy mogłem po prostu być dumnym Polakiem, bez strachu, że moja flaga zostanie uznana za symbol nienawiści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz