11 mandatów łamie proporcjonalność wyborów. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, art. 96 ust. 2, mówi jasno:
„Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i PROPORCJONALNE”
Ta proporcjonalność się zmienia - ludzie migrują Jej techniczną stroną zajmuje się Państwowa Komisja Wyborcza, która – na podstawie liczby mieszkańców – oblicza tzw. normę przedstawicielską: ilu obywateli przypada na jeden mandat poselski.
W 2022 roku PKW wyliczyła: 36 075 160 mieszkańców ÷ 460 posłów = 78 424 mieszkańców na mandat.
Teraz proste obliczenia, z których wynikało coś bardzo nie na rękę rządzącym.
Według wyliczeń PKW proporcjonalność wymagała przesunięcia mandatów między okręgami – część z nich należało odjąć z regionów wyludniających się (głównie wschód i południe), a dodać tam, gdzie ludności przybywa (duże miasta i okolice Warszawy).
PKW zaproponowała zmiany w 22 okręgach. Bilans?
–11 mandatów w jednych regionach, +11 w innych.
W sumie różnica 11 mandatów – dokładnie tyle, ile w tytule.
Zyskałyby duże ośrodki: Warszawa (I i II), Wrocław, Kraków, Gdańsk, Poznań.
To naturalne zjawisko demograficzne, które w normalnym trybie wymagałoby decyzji Sejmu o korekcie załącznika do Kodeksu wyborczego. PKW nie może tego zrobić sama – może tylko zaproponować.
Ale Sejm – wówczas zdominowany przez PiS – propozycji PKW nie przyjął. Pismo z 2022 roku zostało po prostu przemilczane.
Dlaczego?
Bo każda zmiana mandatów zmienia także wagę głosu. A w systemie proporcjonalnym, przy tej samej liczbie głosów, jeden mandat więcej w Warszawie czy Poznaniu oznaczałby, że duże miasta – gdzie PiS notorycznie przegrywa – dostałyby więcej reprezentantów.
Zamiast więc zaktualizować mapę wyborczą do realiów 2023 roku, wybory odbyły się według podziału sprzed dekady.
Nieproporcjonalnie, zgodnie z ustawą, ale niezgodnie z konstytucją.
Przewodniczący PKW, sędzia Sylwester Marciniak, zrobił swoje.
Ale Sejm – choć powinien – nie musiał.
I nie zrobił.
Ciekawe jaki będą przepływ na 3 miesiące przed wyborami w 2027 roku?
PS
Oto propozycje zmian liczby mandatów w wybranych okręgach aby zachować proporcjonalność wyborów w Polsce:
Okręgi, które powinny zyskać mandaty
(wzrost liczby ludności → za mała reprezentacja)
-
Okręg nr 19 – Warszawa → +2 mandaty
-
Okręg nr 20 – Warszawa (tzw. obwarzanek warszawski) → +1 mandat
-
Okręg nr 25 – Gdańsk → +1 mandat
-
Okręg nr 26 – Słupsk → +1 mandat
-
Okręg nr 29 – Katowice → +1 mandat
-
Okręg nr 32 – Sosnowiec → +1 mandat
-
Okręg nr 36 – Kalisz → +1 mandat
-
Okręg nr 39 – Poznań → +1 mandat
-
Okręg nr 40 – Koszalin → +1 mandat
➖ Okręgi, które powinny stracić mandaty
(spadek liczby ludności → nadreprezentacja)
-
Okręg nr 1 – Legnica → −1 mandat
-
Okręg nr 2 – Wałbrzych → −1 mandat
-
Okręg nr 3 – Wrocław → −1 mandat
-
Okręg nr 10 – Piotrków Trybunalski → −1 mandat
-
Okręg nr 11 – Sieradz → −1 mandat
-
Okręg nr 13 – Kraków → −1 mandat
-
Okręg nr 16 – Płock → −1 mandat
-
Okręg nr 17 – Radom → −1 mandat
-
Okręg nr 18 – Siedlce → −1 mandat
-
Okręg nr 30 – Rybnik → −1 mandat
-
Okręg nr 33 – Kielce → −1 mandat