Kłamie Pan, Panie Bogucki
Kłamie Pan, aby ukryć, że ZondaCrypto bezpośrednio i pośrednio finansowała kampanię prezydencką Karola Nawrockiego.
Kłamie Pan, aby zataić, że ZondaCrypto finansowała polityków z PiS i Konfederacji.
Twierdzenie, że „reset” z Rosją to autorski pomysł Donalda Tuska, jest ordynarnym kłamstwem. W rzeczywistości oficjalną propozycję takiej polityki wysunął nasz najbliższy sojusznik – Stany Zjednoczone. Donald Tusk, jako odpowiedzialny lider państwa sojuszniczego, przyłączył się do inicjatywy zainicjowanej w Waszyngtonie.
Gdyby szukać przykładów bezkrytycznej uległości wobec sojuszników, warto spojrzeć na PiS. W imię partykularnych interesów i specyficznie rozumianej miłości do Donalda Trumpa, byliście Państwo gotowi zaangażować Wojsko Polskie w jego obecny konflikt z Iranem. Internet do dziś kpi z propozycji Mariusza Błaszczaka dotyczącej wysłania polskiego „lotniskowca”, który złośliwi okrzyknęli mianem „zwodowanego w Radomiu”.
Sama polityka „resetu” została tak nazwana przez administrację Baracka Obamy w 2009 roku, jednak jej korzenie sięgają głębiej. Zapoczątkował ją prezydent George W. Bush już w 2001 roku, kiedy to po słynnym „spojrzeniu w oczy Putina” rozważano nawet… przystąpienie Rosji do NATO. Proces ten wygasł dopiero po agresji na Krym, a Tusk jedynie poruszał się w ramach obowiązującej wówczas doktryny całego Zachodu.
1. Manipulacja cytatami, czyli krótka pamięć o „resecie”
Cytuje Pan słowa Donalda Tuska o Rosji z taką emfazą, jakby odkrył Pan dowód zdrady stanu. Krzyczy Pan: „Te słowa padły naprawdę‼️”. Przypomnijmy je:
„Chcemy, aby Rosja była ważnym — więcej, aby stała się ważniejszym niż do tej pory — zarówno w kontekście gospodarczym, ale także politycznym i bezpieczeństwa partnerem”.
„Na pewno nie będzie jakichś ideologicznych zakazów na robienie wspólnych interesów, bo nasi sąsiedzi — Rosja — są także od tego, żebyśmy robili z nimi wspólne interesy”.
Chciałbym więc zapytać: jakie szkoły Pan skończył i gdzie Pan był, gdy padały poniższe deklaracje?
Kto to powiedział?
„Rosja to państwo o szczególnym znaczeniu. Jest to państwo, z którym chcielibyśmy mieć jak najlepsze stosunki”.
No kto? Podpowiedzieć Panu? Lech Kaczyński, 10 lutego 2006 roku.
A to?
„Pragnę w tym miejscu odwzajemnić niedawne ciepłe słowa pana prezydenta Władimira Putina i zgodzić się, że Polskę oraz Rosję łączy niemały potencjał bliskości etnicznej, historycznej i kulturalnej. [...] W naszych stosunkach z Rosją nie istnieją żadne obiektywne uwarunkowania i przesłanki, które przeszkadzałyby dobrosąsiedzkiej współpracy”.
Odpowiem od razu, żeby nie musiał Pan udawać greka: to Stefan Meller, Minister Spraw Zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, 15 lutego 2006 roku.
I jeszcze premier Jarosław Kaczyński (7 września 2006):
„Wielkim problemem pozostają nasze stosunki z Federacją Rosyjską. Z radością stwierdzamy, że ostatnio pojawiły się objawy pewnej poprawy. Wierzymy, że pozytywne zmiany będą postępowały szybko”.
Miesiąc później, po spotkaniu z Siergiejem Ławrowem, Jarosław Kaczyński dodawał:
„Ważną kwestią dla polskiej strony jest przywrócenie stanu normalności w stosunkach gospodarczych, szczególnie w dziedzinie handlu zagranicznego”.
Tego samego dnia Andrzej Krawczyk z Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ogłaszał z optymizmem: „To początek przełomu w stosunkach polsko-rosyjskich”.
Wnioski dla ludzi myślących
Jeżeli twierdzi Pan, że słowa Tuska są dowodem na „zdradę”, to jak nazwie Pan identyczne deklaracje braci Kaczyńskich? Padły one przed cytatami Tuska, więc jeśli szuka Pan w Polsce ojców „resetu”, fakty wskazują jednoznacznie na PiS.
Na deser przypomnę haniebne słowa Zbigniewa Raua, szefa MSZ w drugim rządzie PiS, wypowiedziane 16 lutego 2022 roku na spotkaniu z Siergiejem Ławrowem – zaledwie tydzień przed inwazją na Ukrainę:
„Jesteśmy otwarci na Rosjan”.
„Pragmatyczna współpraca jest możliwa”.
„Rosja i Rosjanie są naszymi sąsiadami, których traktujemy z otwartością”.
A może chce Pan też porozmawiać o wizytach marszałka Karczewskiego i premiera Morawieckiego u „ciepłego człowieka” w Mińsku?
2. Reparacje od Niemiec – ma Pan krótką pamięć?
Szuka Pan uległości wobec Niemiec w rządzie Tuska? To proszę spojrzeć we własne archiwa. W 2006 roku Anna Fotyga, jako Minister Spraw Zagranicznych w rządzie PiS, podpisała dokument, w którym czytamy:
„Rząd polski wielokrotnie wskazywał, iż kwestia realizacji polskich roszczeń reparacyjnych wobec Niemiec jest zamknięta, a sam fakt zrzeczenia się reparacji nie pozostawia wątpliwości”.
Dziś, gdy pyta się panią minister o ten podpis, ucieka od odpowiedzialności słowami: „Nie będę o tym dyskutować. Powiedziałam, że nie zaprzeczam, bo po prostu nie wiem”.
To jest właśnie Państwa polityka: co innego w dokumentach, co innego w krzykach przed kamerami. Hipokryzja w czystej postaci.




.jpg)


