czwartek, 7 maja 2026

Ochrona przed napływem chińskich aut


Od 2024 r. UE nałożyła cła w wysokości od ok. 7,8% do nawet 35,3% na chińskie samochody elektryczne, a obecnie dyskutuje o kolejnych ograniczeniach — i to dla wszystkich rodzajów aut.

Powód? Dochodzenie wykazało, że chińscy producenci są silnie subsydiowani przez państwo, co daje im nieuczciwą przewagę cenową.

Ale w kogo uderzą ograniczenia sprzedaży chińskich samochodów?

Przede wszystkim w rodziny z klasy średniej — nie w tych, którzy kupują Mercedesa czy Audi za pół miliona złotych. Chodzi o gospodarstwa domowe szukające nowego, niezawodnego auta w budżecie 80–120 tys. zł. Chińscy producenci oferują dziś w tym segmencie pojazdy, które pod względem wyposażenia i technologii konkurują z europejskimi modelami kosztującymi znacznie więcej.

Globalizacja przez lata służyła elitom, a w momencie, gdy zaczyna przynosić korzyści zwykłym ludziom — zostaje ograniczana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz