czwartek, 26 lutego 2026

Wolność słowa według Trumpa: albo jesteś z nami, albo znikasz z anteny


 Wolność słowa według Trumpa: albo jesteś z nami, albo znikasz z anteny

To miała być obrona „wolności słowa”. W praktyce coraz bardziej przypomina przejmowanie kontroli nad tym, kto w ogóle ma prawo mówić.

Trump wezwał do Białego Domu szefa Netflixa i zagroził konsekwencjami w związku z walką o przejęcie Warner Bros. Discovery. Stawka? Jedno z największych imperiów medialnych świata – w tym CNN, od lat będące dla Trumpa symbolem „wrogich mediów”.

Rozmowa miała dotyczyć dwóch kwestii:
• przejęcia WBD,
• żądania usunięcia z rady dyrektorów byłej doradczyni Baracka Obamy – Susan Rice.

To już nie jest zwykły polityczny spór. To sygnał: osoby kojarzone z Demokratami powinny zniknąć z kluczowych stanowisk w mediach.

Warner Bros. Discovery to nie tylko CNN – swoiste oczko w głowie Trumpa – lecz także polski TVN, od dawna będący przedmiotem krytyki ze strony części środowisk nacjonalistycznych w Polsce.

Według doniesień zarząd WBD sygnalizował gotowość przyjęcia oferty konkurencyjnej wobec Netflixa – złożonej przez Paramount Skydance. Na jej czele stoi David Ellison, syn wspierającego Trumpa miliardera Larry’ego Ellisona, który demonstracyjnie pojawił się na orędziu prezydenta w Kongresie.

Trump ma domagać się, by ewentualna sprzedaż WBD doprowadziła do zmiany właściciela CNN. Trudno interpretować to inaczej niż jako próbę politycznego przeformatowania redakcji.

Rodzina Ellisonów objęła kontrolę nad Paramount Global, do którego należy m.in. CBS. Przejęto również kontrolę nad amerykańskim segmentem TikToka. W obu przypadkach pojawiają się zarzuty dotyczące ingerencji w treści na korzyść Trumpa. Jeśli te działania się potwierdzą, będzie to oznaczać coś więcej niż zwykły ruch biznesowy. To budowa medialnego zaplecza politycznego – z dostępem do milionów odbiorców.

„Wolność słowa” w wersji selektywnej

Trump od lat przedstawia się jako obrońca wolności słowa. Problem w tym, że jego wizja wolności kończy się tam, gdzie zaczyna się krytyka.

Groźby wobec prywatnej firmy medialnej. Naciski kadrowe. Oczekiwanie zmiany właściciela stacji informacyjnej. To nie są elementy wolnego rynku ani pluralizmu mediów. To mechanizmy presji.

Jeśli władza zaczyna decydować, kto może zasiadać w radach dyrektorów i kto powinien być właścicielem redakcji, przestajemy mówić o sporze politycznym. Zaczynamy mówić o kontroli przekazu.

A wtedy „wolność słowa” staje się hasłem – nie zasadą.

środa, 25 lutego 2026

Połączone Izby: Cywilna, Karna oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych 23 stycznia 2020 r. wydały przełomową uchwałę dotyczącą nowej Krajowa Rada Sądownictwa (KRS).


 Wstydu nie mają…. Mają ludzi za idiotów. 

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska chce, aby pełny skład SN rozstrzygnął, czy okoliczność powołania sędziego w procedurze uznawanej za wadliwą skutkuje wyeliminowaniem takiego sędziego z orzekania. Neosędziowie mają oceniać status… neosędziów. 

Jakoś zapomnieli, że taka opinia została już przez Sąd Najwyższy wydana.


Sąd Najwyższy – uchwała połączonych Izb z 23 stycznia 2020 r.

Połączone Izby: Cywilna, Karna oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych 23 stycznia 2020 r. wydały przełomową uchwałę dotyczącą nowej Krajowa Rada Sądownictwa (KRS).

Najważniejsze tezy uchwały:

1. Nowa KRS nie jest organem niezależnym od władzy ustawodawczej i wykonawczej

SN uznał, że sposób powołania sędziowskiej części KRS (wybieranej przez Sejm) nie zachowuje niezależności.

2. Skład sądu z udziałem sędziego powołanego przy udziale nowej KRS jest wadliwy

Jeżeli okoliczności wskazują na brak niezależności i bezstronności – może to prowadzić do nienależytej obsady sądu.

3. Szczególnie krytyczna ocena dotyczyła Izby Dyscyplinarnej

SN stwierdził, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego i unijnego.

4. Możliwość podważania orzeczeń

Orzeczenia wydane przez skład z udziałem osób powołanych przy udziale nowej KRS mogły być kwestionowane w określonych sytuacjach.

PS. Podczas ostatniego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego stwierdzono brak kworum. Część sędziów swoją nieobecność tłumaczyło "niejasnością, co do statusu osób biorących w nim udział". Sędziowie mieli wybrać pięciu kandydatów na I prezesa SN. W związku z zaistniałą sytuacją głosowanie zostało przełożone.

Nie było kworum na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN: pojawiło się 48 sędziów przy wymaganych 84.

Nowy termin obrad wyznaczono na środę, 25 lutego, na godz. 11:30.

wtorek, 24 lutego 2026

Miłość bliźniego, a szowinizm


 "Sądzę, że szowinizm, megalomania narodowa, ksenofobia, czyli nienawiść do wszystkiego, co obce, egoizm narodowy – nie dadzą się pogodzić z nakazem chrześcijańskim miłości bliźniego. Patriotyzm natomiast – daje się pogodzić. Tak jak szczególna miłość w rodzinie nie musi i nie powinna być przeszkodą dla miłości bliźniego – tak i szczególna miłość dla członków tej samej wspólnoty narodowej winna być podporządkowana tej samej nadrzędnej normie moralnej. Patriotyzm jest z miłości – i do miłości ma prowadzić; wszelka inna jego forma jest deformacją etyczną"

W pierwszym roku, gdy wybuchła pełnoskalowa wojna otworzyliśmy domy. Serca. Portfele. Granice.



Cztery lata Ukraina jest bombardowana. Cztery lata ludzie żyją w strachu. Kobiety i dzieci uciekają przed wojną, gwałtami, śmiercią. W pierwszym roku, gdy wybuchła pełnoskalowa wojna, zachowaliśmy się tak, jak nauczał Chrystus. Otworzyliśmy domy. Serca. Portfele. Granice.
Byliśmy solidarni. Byliśmy ludzcy.
Niestety z czasem zaczęło dziać się coś, co w naszej historii powtarza się zbyt często. Gdy pomoc przestaje być spontanicznym odruchem serca, a zaczyna wymagać konsekwencji, cierpliwości i wyrzeczenia – wartości chrześcijańskie redukujemy do obecności na mszy. W nas samych zaczyna kiełkować egoizm, lęk i niechęć.
Narracja płynąca z Moskwy – wzmacniana przez polskich politycznych krzykaczy – zaczęła wydobywać z nas to, co najgorsze: zazdrość, podejrzliwość, poczucie zagrożenia.

Ona: (wzdychając) Rozumiem, że na Ukrainie jest wojna i powinniśmy pomagać, ale... ja przecież nie dostaję nic. Muszę ciężko pracować na każdy grosz, a te Ukrainki przyjeżdżają i od razu wszystko dostają na tacy.

On: (spokojnie) Zaraz. One uciekły przed gwałtem, śmiercią, często z dziećmi pod pachą i jedną walizką w ręku. Naszym chrześcijańskim obowiązkiem była pomoc w urządzeniu się – dach nad głową, bezpieczeństwo. Teraz mają takie same prawa jak ty, nic więcej.

Ona: (zaciskając usta) Nieprawda. Dalej dostają pomoc.

On: Od kogo? Podaj mi konkretne źródło.

Ona: Nie wiem... od opieki społecznej? Przecież to widać.

On: Po tym pierwszym pakiecie wsparcia mają dokładnie takie same prawa jak Polacy. Dostęp do lekarza, szkoły, świadczeń rodzinnych. Ale pracują na to. Czy zadałaś sobie trud, żeby sprawdzić, czy my do nich dopłacamy, czy oni do nas?

Ona: A po co mam sprawdzać? Przecież to wiadomo, że my. Każdy to wie.

On: Właśnie "nie wiadomo". Sprawdźmy twarde dane, choćby z ZUS-u. Tam nikt nie odważy się kłamać, bo za fałszowanie księgowości idzie się do więzienia. Słuchaj: wpływy ze składek zdrowotnych Ukraińców do NFZ w latach 2022–2024 to ponad 9 miliardów złotych. A koszt leczenia uchodźców? Około 2,1 miliarda. Widzisz różnicę?
Dołożyli do zdrowia Polaków prawie 7 miliardów.
W 2024 roku wygenerowali prawie 3% naszego PKB.
Na każdą złotówkę, którą od nas dostali, oddali państwu 5,40 zł w podatkach i składkach. Polska się na nich bogaci, rozumiesz?

Ona: (patrzy nieobecnym wzrokiem, jakby słowa odbijały się od szyby) Może... ale mogłyby być wdzięczniejsze. Dopóki nie miały stałej pracy, były grzeczniejsze. Teraz to się po prostu panoszą.

On: Co to znaczy "panoszą"?

Ona: Są opryskliwe. Nie szanują nas.

On: Pracujesz z nimi, a nie się przyjaźnisz. Ja od trzech lat w szpitalu jako pacjent widzę salowe z Ukrainy. To są niezwykle miłe i pracowite kobiety. Skąd ten jad?

Ona: Może salowe... U nas w miasteczku większość tylko świeci tyłkiem za pieniądze. Wcześniej tyle prostytutek nie było.

On: Prawo popytu i podaży. Skoro są prostytutki, to znaczy, że są klienci. One nie gwałcą mężczyzn. Może warto pomyśleć o etyce i wierności naszych facetów? Dla niektórych seks jest jak alkohol – zawsze znajdą sposób, by się napić.

Ona:  Mam ci powiedzieć, ile małżeństw sakramentalnych one rozbiły?

On: Powiedz

Ona: (z oburzeniem) Nie bądź bezczelny! I ja, jako matka, nigdy nie pozwolę, żeby nasi chłopcy jechali ginąć za Ukrainę!

On: A skąd ty w ogóle wzięłaś pomysł, że nasi chłopcy tam jadą?

Ona: (z triumfem w głosie) Przecież już jeżdżą i giną! Polacy, Anglicy, nawet Australijczycy. W internecie o tym pisali, zdjęcia pokazywali.

On: (zrezygnowany) W internecie... To są ochotnicy, najemnicy. Ludzie, którzy jadą tam z własnej woli, czasem dla adrenaliny, czasem z przekonań. Nie wysłał ich polski rząd, ani Ochotnicza Straż Pożarna, ani harcerze.
Jeśli mowa o wysłaniu jakichkolwiek żołnierzy, to tylko jako siły rozjemcze, by pilnować zawieszenia broni, gdyby Rosja i Ukraina się dogadały. Nikt nie wyśle wojsk NATO do walki, bo to oznacza koniec świata, wojnę nuklearną.

Ona: (kręci głową, wracając do modlitewnika) I tak swoje wiem. W internecie pisali prawdę...


PS Ta rozmowa - bardziej obudowana w fakty -  się odbyła... Smutno mi. 

poniedziałek, 23 lutego 2026

Jak to się stało, że są antyszczepionkowcy.


Z ciekawości wysłuchałem wystąpienia płaskoziemca. Nie spodziewałem się aż takiego nagromadzenia idiotycznych kłamstw i manipulacji. Myślałem, że te narracje są bardziej złożone, trudniejsze do zweryfikowania. Tymczasem wiele z tych tez można obalić, sięgając do elementarnej wiedzy z biologii czy historii medycyny.

Krótkie przypomnienie.

W 1796 roku Edward Jenner przeprowadził eksperyment polegający na zaszczepieniu ośmioletniego chłopca wirusem ospy krowiej. U dziecka rozwinęła się łagodna postać choroby, a następnie uzyskało ono odporność również na ospę prawdziwą. W ten sposób Jenner potwierdził swoją hipotezę. W XIX wieku metoda nazwana wakcynacją rozpowszechniła się niemal w całej Europie, a później na świecie.

W 1980 roku Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła eradykację ospy prawdziwej – jednej z największych plag w historii ludzkości. Był to pierwszy przypadek całkowitego wyeliminowania choroby zakaźnej dzięki szczepieniom.

Dziś czarna ospa nie występuje już naturalnie na świecie.

Szczepienia przyczyniły się również do niemal całkowitego wyeliminowania wirusa polio (Heinego-Medina) typu 2 i 3 oraz do radykalnego ograniczenia takich chorób jak błonica, tężec, krztusiec, odra, żółtaczka czy różyczka.

Mechanizm działania szczepionek jest dobrze poznany. Zawierają one antygen – osłabiony lub inaktywowany drobnoustrój, jego fragment albo wytworzony element strukturalny – który stymuluje układ odpornościowy do wytworzenia swoistej odpowiedzi. Organizm buduje pamięć immunologiczną. Dzięki niej przy kolejnym kontakcie z patogenem reaguje szybciej i skuteczniej, często nie dopuszczając do rozwinięcia się objawowej choroby.

Ot i wszystko. 

Dlaczego nie wdaję się w internetowe spory o szczepionki?

Bo mam przed oczami wspomnienie z dzieciństwa.

W drugiej klasie szkoły podstawowej staliśmy całą klasą przed gabinetem pielęgniarki. To był dzień szczepienia przeciwko Heinego-Medinie. Jeden z nas nie mógł zostać zaszczepiony. Mój imiennik, przyjaciel do dziś.

W pewnym momencie powiedział cicho:
„A nie mogli wymyślić tej szczepionki pięć lat wcześniej?”

Wróciło to do mnie wiele razy.

Irek miał porażone mięśnie rąk i nogi. Zachorował, zanim szczepionka była powszechnie dostępna. Dla niego to nie była teoria, ideologia ani „dyskusja”. To była codzienność.

Dlatego kiedy słyszę, że szczepienia to wymysł, spisek albo niepotrzebne ryzyko, nie widzę abstrakcyjnych argumentów. Widzę chłopca, który żałował tylko jednego – że ochrona przyszła za późno.

Wczesne objawy, które wymagają konsultacji lekarskiej.


Eksperci przypominają, że choć wiele dolegliwości może mieć nieszkodliwe przyczyny, niektóre z nich wymagają natychmiastowej konsultacji lekarskiej. Warto jak najszybciej sprawdzić, co dzieje się z naszym organizmem.

Wczesne objawy, na które warto zwrócić uwagę:

Przewlekłe zmęczenie – jeśli odpoczynek nie przynosi poprawy, może to wskazywać na nadmierny stres, niedobory składników odżywczych lub zaburzenia hormonalne.

Szybka utrata masy ciała – nagłe chudnięcie bez stosowania diety może być sygnałem, że w organizmie dzieje się coś niepokojącego. Szczególnie alarmujące są: brak apetytu, nocne poty, ból, krew w stolcu lub przewlekła biegunka.

Obniżony nastrój – uczucie smutku, pustki lub beznadziei utrzymujące się przez większą część dnia, niezależnie od okoliczności.

Ból w klatce piersiowej – może świadczyć o chorobie niedokrwiennej serca lub zawale. Towarzyszyć mu mogą mroczki przed oczami, zawroty głowy, zimne poty, promieniujący ból ręki oraz duszność. W takiej sytuacji należy jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Zmiany skórne – znamię zmieniające kształt lub kolor, swędzące czy krwawiące, a także nietypowe zabarwienie skóry powstałe bez wyraźnej przyczyny to sygnały ostrzegawcze wysyłane przez organizm.

sobota, 21 lutego 2026

Czy wygrają ci, którzy wprowadzą w Polsce putinizm – ustrój czerpiący to, co najgorsze z faszyzmu i komunizmu?


Nie obchodzi mnie upadek partii Hołowni. Partie są tylko narzędziami – zużywają się i znikają.

Obchodzi mnie coś znacznie groźniejszego: matematyka.

Elektorat prodemokratyczny w Polsce nie jest z gumy. To nie jest 60 czy 70 procent społeczeństwa. To nieustanny balans na krawędzi. W 2023 roku wystarczyło zaledwie kilka procent, by odsunąć od władzy nacjonalistyczno-autorytarny blok. Zaledwie.

A dziś dookoła widzę rozczarowanie. Frustrację. Zniechęcenie.
I pytam: ilu wyborców Hołowni zostanie w domu w 2027 roku?
Ilu uzna, że to „zdrada”, że „nie ma już na kogo głosować”, że „wszyscy są tacy sami”?

Niepójście na wybory to nie jest gest godności. To prezent. I to bardzo konkretny prezent dla bardzo konkretnych ludzi. Historia już nam pokazała, że jeden milion głosów prodemokratycznych straconych przez bierność wystarczył, by wygrała polityczna amoralność Nawrockiego. Że w katolickim kraju katolicy wybrali zło.

Jeśli w 2027 roku część prodemokratycznych wyborców zostanie w domu, władza wróci w ręce tych, którzy marzą o państwie zamkniętym, mściwym i pozbawionym kontroli. Wygrają ci, którzy wprowadzą w Polsce putinizm – ustrój czerpiący to, co najgorsze z faszyzmu i komunizmu.

Kaczyński, Bosak, Braun, Nawrocki, Nawrocki zniewolą Polskę i to tak, że tylko krwawa rewolucja będzie ją mogła kiedyś w przyszłości uwolnić. 

To nie będzie żadna „kara dla elit”. To będzie kara dla nas wszystkich.

Dziś uważam, że ten scenariusz jest przerażająco realny. Ale wciąż wierzę, że rozum i wartości można przekuć w mobilizację, a nie w kapitulację. I że dzięki temu nasza demokracja się nie rozsypie.

środa, 18 lutego 2026

Złota reguła etyczna


 

Złota reguła etyczna

Przenika wszystkie wielkie tradycje filozoficzne i religijne świata. Odnajdujemy ją w różnych kulturach, epokach i językach. Choć zmieniają się słowa, sens pozostaje niezmienny.

Konfucjusz: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”.
Tales z Miletu: „Nie czyńmy tego, co ganimy u innych”.
Budda: „Nie krzywdź innych tym, co ciebie boli”.
Mahomet: „Nikt z was nie wierzy prawdziwie, dopóki nie życzy bratu tego, co życzy sobie”.

A Jezus Chrystus w Kazaniu na Górze streścił to w jednym zdaniu:
Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”.

Jezus dodał coś jeszcze trudniejszego, uznając to za najważniejsze przykazanie:

„Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Jakie to piękne.
Jakie proste.
Jakie prawdziwe.
Jakie oczywiste.

A zarazem – niemożliwie trudne.
Bo choć reguła jest jasna, nasze życie to nieustanne poszukiwanie „wyjątków”.
Podziwiamy ją – i omijamy.
Rozumiemy – i znajdujemy tysiące powodów, by jej nie stosować.

Całe tomy filozoficznych rozpraw powstały tylko po to, by udowodnić, że „to zależy”. Armie prawników stworzyły systemy, w których można niszczyć człowieka „zgodnie z procedurą”. 
Nawet z ambon padają słowa, które zamiast poszerzać, zawężają pojęcie „bliźniego”, dając religijne alibi dla wykluczenia.

Złota reguła nie wymaga intelektu, erudycji ani teologii. Jest prosta.
Wymaga tylko jednego: odwagi. Odwagi, by w twarzy drugiego człowieka zobaczyć własne odbicie.

Gdy potraktujemy ją serio, staje się rewolucją moralną. Przeobraża język debaty, politykę, ekonomię. Przeobraża nasze domy. Kruszy serca z kamienia.

Może właśnie dlatego tak bardzo chcemy ją skomplikować – bo jej prostota bezlitośnie obnaża naszą hipokryzję.

A przecież sprawa jest jasna. Wystarczy jedno pytanie zadane sobie w ciszy przed każdym czynem:

Czy chciałbym, aby mnie tak potraktowano?

Jeśli odpowiedź brzmi „nie” – nie potrzebujesz już żadnych innych drogowskazów.

poniedziałek, 16 lutego 2026

SAFE


 Napiszę kilka zdań warunkowych — „jeżeli warunek, to skutek” — bo nie mam siły by się spierać.

W każdej chwili możemy zrezygnować. Bez emocji. Jako cywilizowani ludzie nie będziemy się przecież obrażać ani — nie daj Boże — wyzywać.

 Rozejdziemy się bez trzaskania drzwiami.

1. Jeżeli uważasz, że w obecnej sytuacji geopolitycznej Rosja (lub Ukraina) mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa polskiego — czytaj dalej.

2. Jeżeli uważasz, że w obecnej sytuacji geopolitycznej Donald Trump może nie dopełnić obowiązku wynikającego z artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego i nie bronić Polski w razie ataku na nią obcych sił — czytaj dalej.

3. Jeżeli uważasz, że Europa wobec takich deklaracji powinna wzmacniać własny system obronny jako silny i równoległy filar bezpieczeństwa w ramach NATO — czytaj dalej.

4. Jeżeli uważasz, że Polska w obecnej sytuacji geopolitycznej powinna się zbroić — czytaj dalej.

5. Jeżeli uważasz, że Polska, poszukując finansowania swojego systemu zbrojeniowego, powinna wybrać najtańsze dostępne źródło — czytaj dalej.

6. Jeżeli uważasz, że otrzymanie dodatkowej korzystnej pożyczki w wysokości 43 mld euro na wojsko — która nie naruszy stałego poziomu 5% wydatków budżetowych na obronność — wzmocni naszą armię — czytaj dalej.

7. Jeżeli uważasz, że pożyczka oprocentowana na 3,5% w ramach programu SAFE jest znacząco tańsza niż finansowanie pozyskiwane przez Polskę na rynkach finansowych (ok. 4,963%), podczas gdy Niemcy pożyczają na ok. 2,756% — przelicz i czytaj dalej.

8. Jeżeli uważasz, że środki z tej pożyczki powinny finansować polski przemysł zbrojeniowy, a nie przemysł USA czy Niemiec — czytaj dalej.

9. Jeżeli uważasz, że warunkowość pożyczki, obejmująca:

• przeznaczenie środków wyłącznie na wojsko i logistykę wojskową,

• zasadę „zero korupcji”,

nie stanowi zagrożenia dla Polski — bo w przypadku naruszeń dalsze transze nie byłyby wypłacane, a zadłużenie ograniczyłoby się do już otrzymanej kwoty —

TO SIĘ ZGADZAMY.

Ranking porównujący siłę militarną państw świata


 Global Firepower (GFP) to coroczny ranking porównujący siłę militarną państw świata na podstawie ponad 60 czynników (liczebność armii, sprzęt, budżet obronny, logistyka, zasoby naturalne, geografia itd.).

1. United States

2. Russia

3. China

4. India

5. South Korea

6. France

7. Japan

8. United Kingdom

9. Turkiye

10. Italy

11. Brazil

12. Germany

13. Indonesia

14. Pakistan

15. Israel

16. Iran

17. Australia

18. Spain

19. Egypt

20. Ukraine

21. Poland

22. Taiwan

23. Vietnam

24. Thailand

25. Saudi Arabia

26. Sweden

27. Algeria

28. Canada

29. Singapore

30. Greece



Trump oddał Ukrainę, a teraz zaczyna go sypać jego koalicjant — Rosja.


Trump oddał Ukrainę, a teraz zaczyna go sypać jego koalicjant — Rosja.

Szef rosyjskiej dyplomacji, Siergiej Ławrow, oświadczył, że szybkie zakończenie wojny byłoby możliwe wyłącznie w oparciu o pierwotny plan Władimir Putin — ten sam, który miał zostać zaakceptowany przez Donald Trump podczas rozmów na Alasce.

Ławrow jasno wskazał, jakie terytoria Ukrainy powinny — według Moskwy — zostać uznane za rosyjskie: Krym, Donbas oraz tzw. Noworosję. Pod tym pojęciem Kreml rozumie obszary ukraińskich obwodów: charkowskiego, zaporoskiego, chersońskiego, dniepropietrowskiego i odeskiego.

W grze pozostaje także kwestia Zaporoska Elektrownia Jądrowa. Według rosyjskiej propozycji kontrola nad nią miałaby zostać podzielona między Ukrainę, Rosję i USA — po 33 procent dla każdej ze stron, przy czym głównym nadzorcą byłby Waszyngton. Ukraina stanowczo sprzeciwia się jakiejkolwiek rosyjskiej kontroli nad zakładem.

niedziela, 8 lutego 2026

Moralność umiera.


Moralność umiera. Wartości chrześcijańskie? To tylko fasada. „Będziesz miłował swego bliźniego” – powtarzamy bezmyślnie, podczas gdy nienawiść rozlewa się dokoła.

Demokracja, wolność słowa, niezawiśli sędziowie – nikt już w to nie wierzy. Etyka w polityce to bzdura. Zostali tylko oszuści, złodzieje i media, które dawno sprzedały duszę.

Nawet kapłani, powołani do głoszenia Słowa Bożego, uprawiają politykę zła. Wybrali bożka pieniądza, łudząc się, że zdołają oszukać odwieczną prawdę: „Żaden sługa dwom panom służyć nie może: bo albo jednego będzie miał w nienawiści, a drugiego miłować będzie: albo do jednego przystanie, a drugim wzgardzi. Nie możecie Bogu i Mamonie służyć”.

Im wydaje się, że im się to uda.

Efekt? Tęsknota za silną ręką. Za dyktatorem, który wskaże wroga i go powiesi. Ale zwykłe wieszanie to dzisiaj nuda. Tłum chce igrzysk. Chce stosów, łamania kołem, ćwiartowania. Jak drzewiej bywało.

Narastające w nas zło pozwala zaprzeczać oczywistościom. Pozwala negować Holokaust – największą zbrodnię w historii, pozwala kwestionować istnienie komór gazowych. To samo zło każe nam wierzyć w absurdalne kłamstwa: że to Ukraina napadła na Rosję, a w Buczy to ukraińscy żołnierze gwałcili i mordowali własne kobiety i dzieci. Kłamstwo stało się prawdą.

Widzę ciemność. Absolutną. A jeśli ktoś widzi światełko w tunelu... to nie jest nadzieja. To nadjeżdża ogień piekielny.

czwartek, 5 lutego 2026

Lista produktów, które należy wyeliminować z diety


 

Lista produktów, które należy wyeliminować z diety:

  1. Przetworzone czerwone mięso – boczek, parówki, kiełbasy, salami czy pepperoni. Zawierają duże ilości tłuszczów nasyconych, które podnoszą poziom cholesterolu i sprzyjają miażdżycy, a także dużo soli, powiązanej z nadciśnieniem.

  2. Słodzone płatki śniadaniowe, szczególnie te kierowane do dzieci. W wielu popularnych produktach jedna porcja zawiera równowartość nawet czterech łyżeczek cukru, co stanowi ponad jedną trzecią dziennego limitu. To nie tylko kwestia próchnicy, ale także długofalowego ryzyka otyłości, cukrzycy typu 2 oraz nowotworów.

  3. Tuńczyk z puszki – ze względu na możliwą zawartość rtęci, której nadmierne spożycie jest zabójcze.

  4. Słodzone napoje gazowane – również w wersjach „zero” i „light”. Coraz więcej badań wykazuje, że słodziki mogą sprzyjać otyłości i utrwalają preferencję smaku słodkiego, zamiast pomagać w jego ograniczaniu.

  5. Napoje energetyczne – ze względu na wysoką zawartość kofeiny, cukru i innych substancji pobudzających, które mogą być niebezpieczne, szczególnie przy regularnym spożyciu.

Czyli co? Zostają nam te zmiksowane paskudztwa? 

Alkohol nie! Papierosy nie! Prochy nie! Dobre żarcie nie! Z przyjemności zostaje seks. Bezpieczny seks. I to jeszcze sakramentalny,..