środa, 28 października 2026

Kłamstwo przestaje dyskwalifikować, hipokryzja przestaje oburzać, a lojalność partyjna zastępuje sumienie.


 

Prof. Marcin Matczak, odnosząc się do zeznań świadków w sprawie dotyczącej Karola Nawrockiego, stwierdził:

„Jeżeli okaże się jednak, że Karol Nawrocki się tego dopuszczał, to jako obywatele będziemy się czuć oszukani. Powinniśmy mieć pełną informację w momencie dokonywania wyboru”.

 

E tam, Panie Profesorze!

 

Obawiam się, że przecenia Pan znaczenie prawdy we współczesnej polityce.

 

Media społecznościowe, ich algorytmy oraz propaganda polityczna partii prawicowo-populistycznych sprawiły, że dla wielu ludzi ważniejsze od faktów stało się przywiązanie do własnych przekonań i politycznych idoli.

 

A kiedy prawda okazuje się niewygodna, można ją zignorować, zakwestionować albo znaleźć tysiąc usprawiedliwień dla swojego wybrańca.

 

Najbardziej przeraża mnie jednak coś innego: postępująca erozja moralności. Coraz częściej nie pytamy już, czy polityk postąpił uczciwie, lecz czy jest „nasz”.

 

I tak dochodzimy do świata, w którym kłamstwo przestaje dyskwalifikować, hipokryzja przestaje oburzać, a lojalność partyjna zastępuje sumienie.

 

Problem polega więc nie tylko na tym, czy wyborcy poznali prawdę, ale również na tym, czy w ogóle chcą ją poznać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz