sobota, 10 października 2026

198 miesięcznica smoleńska


 

Podtrzymywanie obrzydliwego kłamstwa o zamachu smoleńskim jest moralnie haniebne.


Bo prawdziwego „zamachu” PiS dokonał nie na samolot, lecz na polskie społeczeństwo. Wykorzystał narodową tragedię do politycznej wojny, zamieniając żałobę w nienawiść, a pamięć o ofiarach w narzędzie walki o władzę.

 

PiS nie tylko podzielił Polskę na dwa wrogie plemiona. Nadał polityczną legitymację kłamstwu, pogardzie, ciemnocie i chamstwu. Uczynił z nich cnoty polityczne, a z ludzi, którzy nie chcieli wierzyć w absurdalną teorię zamachu – zdrajców ojczyzny.

 

Tego podziału nie da się już zasypać. Nie da się też ucywilizować nienawiści, którą przez lata świadomie Kaczyński budował.

 

A przecież katastrofa smoleńska, mimo całego swojego tragizmu, nie wymaga żadnych teorii spiskowych. Jej zasadnicze przyczyny zostały jednoznacznie ustalone w postępowaniach wyjaśniających: zejście poniżej dopuszczalnej wysokości w warunkach uniemożliwiających bezpieczne podejście, błędy załogi i naruszenie procedur.

 

Największą polityczną zbrodnią wokół Smoleńska nie było to, że PiS nie chciał pogodzić się z prawdą. Było nią to, że przez lata nie pozwalał pogodzić się z nią milionom Polaków.

 

I jeszcze jedno: można wybaczyć niewiedzę, ale świadome budowanie politycznej potęgi na narodowej tragedii, kłamstwie i nienawiści pozostaje moralną hańbą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz