środa, 29 lipca 2026

Putin nie zacznie negocjować tylko dlatego, że Rosji brakuje paliwa,


 

Putin nie zacznie negocjować tylko dlatego, że Rosji brakuje paliwa,

 

Ukraińskie drony docierają coraz głębiej w głąb Rosji. Uderzyły już w dziewięć z dziesięciu największych rosyjskich rafinerii. Część instalacji została wyłączona, a w wielu regionach pojawiły się niedobory paliwa. Rosja ograniczyła jego eksport, a nawet zaczęła sprowadzać produkty naftowe z zagranicy.

 

Na Zachodzie słychać więc głosy, że Putin zostanie zmuszony do rozpoczęcia rozmów pokojowych.

 

Tak może myśleć demokrata, który zapomniał, że dyktatura nie działa według zasad demokracji.

 

Wojną Putina rządzi nie kalkulacja militarna, lecz przede wszystkim logika przetrwania reżimu.

Dyktator utrzymuje władzę tak długo, jak długo otaczające go elity wierzą, że może zagwarantować im

  •  udział we władzy
  •  pieniądze
  •  bezkarność i bezpieczeństwo

Gdy ta wiara zostaje zachwiana, elity mogą zwrócić się przeciwko przywódcy.

 

Brak zwycięstwa nad Ukrainą osłabia Putina. Jednocześnie jednak rozpoczęcie negocjacji i zaakceptowanie kompromisu mogłoby zostać odebrane przez aparat bezpieczeństwa, wojsko i polityczne zaplecze Kremla jako przyznanie się do porażki.

A w dyktaturze okazanie słabości może być początkiem końca przywódcy. I to biologiczna.

 

Putin może więc uznać, że eskalacja jest dla niego bezpieczniejsza niż kompromis. Dlatego w najbliższym czasie bardziej prawdopodobne są kolejne brutalne ataki na ukraińskie miasta oraz nasilenie wojny hybrydowej przeciwko Europie: cyberataków, sabotażu, dezinformacji i prób destabilizacji państw wspierających Ukrainę.

 

Takie działania mają nie tylko zastraszyć Ukrainę i Zachód. Mają również przekonać rosyjskie elity, że Putin nadal kontroluje sytuację i tylko on może zagwarantować im przetrwanie.

 

Dlatego strategicznym zadaniem Zachodu nie może być samo czekanie, aż Putin „dojrzeje do pokoju”. Trzeba równocześnie osłabiać najważniejsze filary jego reżimu: zdolność prowadzenia wojny, dochody ze sprzedaży surowców, przemysł zbrojeniowy, dostęp do zachodnich technologii oraz przekonanie elit, że Rosja może tę wojnę wygrać.

 

Ukraina będzie musiała wytrzymać kolejną fazę agresji. Zachód musi jej zapewnić obronę przeciwlotniczą, broń dalekiego zasięgu, pieniądze i polityczną konsekwencję.

 

Realne negocjacje rozpoczną się nie wtedy, gdy Putin uzna, że wojna jest kosztowna. Dyktatorzy potrafią przerzucać koszty na społeczeństwo przez wiele lat.

 

Rozmowy staną się możliwe dopiero wtedy, gdy ludzie utrzymujący Putina przy władzy uznają, że dalsze prowadzenie wojny zagraża ich władzy, majątkom i bezpieczeństwu bardziej niż kompromis.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz