Wraca afera Epsteina. Polska sięga po francuskie akta
Polscy prokuratorzy skierowali do Francji europejski nakaz dochodzeniowy. Chcą uzyskać dokumentację i dowody zgromadzone podczas francuskiego śledztwa dotyczącego Jeana-Luca Brunela oraz innych osób współpracujących z nim i Jeffreyem Epsteinem.
W ubiegłym miesiącu polscy i francuscy śledczy spotkali się w siedzibie Eurojustu. Polski wniosek został już częściowo zrealizowany.
Brunel, wpływowy agent modelek oskarżany o dostarczanie Epsteinowi młodych kobiet, zmarł w 2022 roku we francuskim więzieniu. Znaleziono go powieszonego w celi, a jego śmierć uznano za samobójstwo. Do procesu nigdy więc nie doszło.
Teraz zmarła kolejna osoba łączona z otoczeniem Epsteina.
Daniel Siad, 69-letni łowca modelek, został znaleziony 20 lipca w swoim domu w Colombes pod Paryżem. Jego nazwisko pojawiało się niemal dwa tysiące razy w ujawnionych aktach Epsteina. Siada podejrzewano o wyszukiwanie kobiet i dziewcząt pod pretekstem oferowania im pracy w modelingu. On sam zaprzeczał oskarżeniom i twierdził, że jego kontakty z Epsteinem miały wyłącznie zawodowy charakter.
Sekcja zwłok nie wykazała śladów przemocy. Bezpośrednia przyczyna śmierci nadal nie została jednak ustalona — trwają badania toksykologiczne i patologiczne.
Kolejne zgony osób związanych ze sprawą Epsteina na razie nie są dowodem żadnego spisku, ale nieuchronnie rodzą pytania.
Tym bardziej potrzebne są dokumenty, międzynarodowa współpraca prokuratur oraz dokładne wyjaśnienie, kto pomagał Epsteinowi, kto czerpał korzyści z jego działalności i dlaczego przez tyle lat tak wielu wpływowych ludzi pozostawało poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz